Ogród ucieczkowy (zamiast plecaka) i Maria Konopnicka

Chcesz pokoju, szykuj się do wojny, każdy na swoim poziomie, ale czy jest coś ważniejszego od bezpieczeństwa żywnościowego? Z jednej strony, mamy świadectwa i historie dziadków i pradziadków, ekspertów od przetrwania, z drugiej, przemysł żywnościowy, pochłaniający coraz większe połacie ziemi na rzecz nieprzebranej masy akcjonariuszy. Doświadczenia z wojny współczesnej, opisywane przez naocznych świadków, nie pozostawiają złudzeń, w razie wu, rwą się łańcuchy dostaw, sklepy sieciowe strefy przyfrontowej stają puste, a głównymi dostawcami stają się nieliczni miejscowi producenci – rolnicy, ogrodnicy, szklarnie, itd.

W czasie pożerających energię algorytmów, zawirowań na rynku pracy, polityki wylewającej się z naszych rozmów, ogród daje spokój i miejsce do poukładania myśli. Świat coraz bardziej oderwany od życia, dzieci przekonane, że mleko pochodzi z kartonu i to wmawianie nam tymczasowości tego wszystkiego, nie przez kościoły, a przez polityków. Kup plecak, mówią, bądź gotowy wiać.

Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród, to wezwanie miało szansę być hymnem Polski, jednak wszystko potoczyło się inaczej.

Zostańmy tu, w ogrodach, gdy ministrowie ruszą po plecaki i na wyścigi pobiegną na ostatni pociąg do Rumunii, my uzbroimy się w spokój. Chcesz pokoju, szykuj się do pozostania, szykuj swój ogród.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *